- Citroën zdobywa swoje pierwsze pole position przed wypełnionymi po brzegi trybunami w Madrycie podczas szóstej rundy FIA ABB Formula E World Championship.
- Nowa dynamika wyścigu – sześciominutowy Tryb Ataku i pierwszy w historii Pit Boost w wyścigu jednodniowym zmieniają strategię jazdy.
- Odrabianie strat w wyścigu – kierowcy Citroëna pokazali determinację w wyścigu pełnym kontaktów i wyzwań związanych z zarządzaniem energią.
Citroën pokazał swoje ogromne możliwości już na początku weekendu wyścigowego w Madrycie, zdobywając pierwsze pole position w sezonie – ważny kamień milowy zespołu podczas pierwszego europejskiego wyścigu roku.
Po starcie wyścig rozwijał się w ciasnej, dynamicznej stawce, z ciągłymi zmianami pozycji na pierwszych okrążeniach. Jean-Éric Vergne, startując z pozycji 18 po incydencie w kwalifikacjach, pokazał imponującą akcję odrabiania strat, wspinając się na pozycję 9 już po pięciu okrążeniach dzięki zdecydowanym wyprzedzeniom, zaś jego kolega z zespołu, Nick Cassidy, nadawał tempo na czele stawki.
Niestety postęp Jean-Érica został zatrzymany po kontakcie z Taylorem Barnardem z zespołu DS Penske, co spowodowało poważne uszkodzenia jego samochodu i skutkowało pięciosekundową karą czasową dla Taylora. Od tego momentu wyścig Francuza stał się coraz trudniejszy do kontrolowania. W środkowej fazie rywalizacji kluczową rolę zaczęły odgrywać elementy strategiczne – w tym wykorzystanie Trybu Ataku (Vergne aktywował go na 16. okrążeniu), jednak obaj kierowcy Citroëna mierzyli się z wyzwaniem znalezienia równowagi między osiągami a zarządzaniem energią na wymagającym torze w Madrycie.
Ostatecznie Jean-Éric Vergne przekroczył linię mety na 14. miejscu, a jego zespołowy kolega Cassidy zakończył wyścig na pozycji 17. – wynik ten nie oddaje jednak potencjału, jaki zespół pokazał na początku weekendu.
Mimo rozczarowującego finału, tempo zaprezentowane szczególnie w kwalifikacjach i podczas FP2 daje solidne podstawy do optymizmu przed kolejną rundą mistrzostw. Zespół doskonale zdaje sobie sprawę, że kluczowa będzie teraz dokładna analiza, aby zrozumieć czynniki, które wpłynęły na wynik wyścigu. Wyciągnięcie wniosków – od realizacji strategii, przez zarządzanie energią, po incydenty na torze – pozwoli w przyszłości przekuć realny potencjał samochodu w mocne, regularne rezultaty.
Szef zespołu Citroën Racing Formula E, Cyril Blais, powiedział:
„Dzisiejszy dzień pozostawia mieszane uczucia. Zdobycie pole position tutaj, w Madrycie, przed tak wspaniałą publicznością to świetny wynik i dowód na postępy, jakie robimy jako zespół. Niestety, splot zdarzeń takich jak uszkodzenie bolidu, kary oraz wymagające zarządzanie energią sprawił, że przełożenie tempa na punkty okazało się niezwykle trudne. Dobrze wystartowaliśmy, starając się kontrolować zużycie energii jadąc na czele stawki, jednak straciliśmy pozycje podczas fazy pit stopów i spadliśmy do środka peletonu, co postawiło nas w defensywie. Od tego momentu wyścig stał bardzo wymagający, a kontakt obu kierowców tylko pogorszył sytuację. Biorąc pod uwagę nasz potencjał i tempo w kwalifikacjach, brak punktów jest rozczarowujący. Przeanalizujemy wszystko szczegółowo, aby zrozumieć, co poszło nie tak, i wrócimy silniejsi. Tempo jest, a trzy punkty za pole position Nicka to jedyny pozytyw tego wyścigu, teraz musimy popracować nad lepszą realizacją strategii.”
Kierowca zespołu Citroën Racing Formula E Team, Nick Cassidy, powiedział:
„To był dla mnie dzień pełen wzlotów i upadków, ale taka właśnie jest Formuła E. W kwalifikacjach pojechaliśmy bardzo dobrze, a zespół przygotował dla mnie bardzo konkurencyjny samochód. W samym wyścigu tempo również było dobre, ale mieliśmy problemy z ogólną efektywnością energetyczną, które stawały się coraz bardziej odczuwalne wraz z upływem wyścigu. Myślę, że zabrakło nam trochę szczęścia w realizacji strategii, zwłaszcza przy tak ciasnej stawce i czułym na każdy, nawet najmniejszy błąd, systemie zarządzania energią. Zrobiliśmy niemal wszystko, co było w naszej mocy przy dostępnych narzędziach, ale w takich wyścigach drobne detale robią wielką różnicę.
Brak lepszego wyniku frustruje, bo potencjał zdecydowanie był. Wyciągniemy wnioski i skupimy się na tym, by w następnej rundzie poskładać wszystkie elementy układanki w całość.”
Kierowca zespołu Citroën Racing Formula E Team, Jean-Éric Vergne, powiedział:
„Niestety, to nie był dla nas udany wyścig. Jest to frustrujące, bo samochód był bardzo konkurencyjny zarówno w kwalifikacjach, jak i podczas wyścigu. W kwalifikacjach zostałem zablokowany na finałowych okrążeniach, co zaprzepaściło szansę na dobry wynik i zmusiło mnie do startu z P18. Początek wyścigu był właściwie bardzo obiecujący, udało mi się odrobić sporo pozycji i przebić na P8, co pokazało nasz dzisiejszy potencjał. Niestety, cały impet został przerwany po kontakcie z innym kierowcą, który spowodował poważne uszkodzenia bolidu i praktycznie przekreślił nasze szanse na dobry wynik. Od tego momentu chodziło już tylko o zarządzanie sytuacją i dotarcie do mety, ale P14 zdecydowanie nie odzwierciedla naszego tempa. To wyścig, o którym należy zapomnieć, ale wyciągamy z niego pozytywy i dalej, z odwagą wracamy do walki w kolejnej rundzie.”
Kontakt Citroën Racing Formula E Team
LIZ BROOKS
Communications Director, Citroën Racing Formula E
lbrooks@monacosports.com
TEL +44 7887 846 177
Kontakt Citroën Racing
VICTORIA FAHY
Citroën Racing PR
victoria.fahy@external.stellantis.com
TEL +33 (0)7 87 51 00 86
Materiał prasowy Stellantis

